Zupa piwna z Kormoranem

W syberyjskie mrozy, które ostatnio panowały, jakby mniej chciało się pić piwo. Ale za to gorąca i treściwa zupa piwna brzmi już lepiej, nie? No to stwierdziłem, że warto wypróbować przepis na zupę, który kilkanaście lat temu zapodał Makłowicz w swoim programie telewizyjnym. Słowem, zacząłem piwne kucharzenie. Z zupy nie jestem do końca zadowolony, ale przestawać nie zamierzam. Po prostu lepiej chyba postawić na własne przepisy.

A zatem przed Wami niemiecka zupa piwna z kapustą, czy jak kto woli – niemiecki kapuśniak na bazie piwa.

Czego potrzebujemy:
0,5 litra jasnego piwa
0,5 litra bulionu
250 g kiszonej kapusty
100 g boczku
kiełbasa
mała cebula
sól, pieprz, ostra papryka

zupa piwna

Co robimy:

1.Do gara wrzucamy przesiekaną kapustę, zalewamy piwem oraz bulionem i gotujemy 20 minut.

2. Boczek drobno kroimy, następnie rumienimy na patelni. Po chwili dorzucamy posiekaną cebulę.

3. Kiedy nam się wszystko ładnie zrumieni, zrucamy to do zupy. Po chwili wrzucamy też pokrojoną w plasterki kiełbasę.

4. Przyprawiamy ostrą papryką, solą, pieprzem i gotujemy przez kilka minut.

zupa piwna

I już.

A czy to dobre?

Zdania będą podzielone. Jest to z pewnością przepis dla osób, które preferują kuchnię treściwą, ciężką i wyrazistą. Z pewnością błędem, który popełniłem, był dobór kiełbasy. Powinna być jak najchudsza, by trochę równoważyć ten boczek. Ta wybrana przeze mnie była zdecydowanie zbyt tłusta.

Jako piwną bazę wybrałem lubiane przeze mnie Warmińskie Rewolucje. Pamiętałem, że wedle wszelkich prawideł wykorzystania piwa w kuchni, należy stosować trunki, w których goryczka nie jest zbyt agresywna. Obróbka termiczna może ją jeszcze uwydatnić i danie nie będzie się nadawało do jedzenia. Tymczasem nawet sztandarowe piwo Kormorana okazało się ciut zbyt goryczkowe. W efekcie oczekiwana kwaśność kapusty została nieco przykryta przez gorycz. A i rozgrzewający charakter dania też pewnie na tym ucierpiał.

Otrzymałem więc zupę, której wyraźnie piwnego charakteru odmówić nie sposób. Spodziewałem się bardziej zniuansowanej potrawy. Być może proporcje piwa względem bulionu powinny być mniejsze. Sugerowałbym ewentualnie wybór piwa, które byłoby bardziej słodowe. Z tym może być jednak kłopot, bo wypadałoby, żeby było też dobre. Znalezienie takiego może być problematyczne. No chyba, że ktoś chciałby dodać do zupy nieco warzyw – marchewki, pietruszki, kapusty, kukurydzy… Wtedy wystarczy kupić Toporka albo Strażackie i DMS załatwi sprawę. 😉

Podsumowując, nie jest to zupa piwna moich marzeń, ale jako początek kulinarnej przygody z piwem może być. Smacznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *