Latarnik z wołowiną, czyli gulasz z dry stoutem

Jakiś czas temu kręciłem nosem na to, że polskie browary rzemieślnicze nie warzą dry stoutów. I tu cały na biało wszedł Latarnik z Browaru Profesja. Parametry piwa (4,1% alkoholu, 10,5 blg ekstraktu) zwiastowały klasyczne podejście do tematu. I właśnie klasykę otrzymaliśmy. To bardzo pijalne, wytrawne piwo, które dość zdecydowanie zmierza w stronę paloności. Jak na dry stout, wcale nie wydaje się wodniste. Trudno mi wymienić lepsze piwo w tym stylu warzone w Polsce.

Po moim tekście Profesja okazała się tak miła, że przysłała mi kilka butelek Latarnika. Jedną z nich postanowiłem wykorzystać do irlandzkiego gulaszu wołowego. Danie, które występuje w różnych wersjach, ale stałym składnikiem jest irlandzki stout. Jedziemy!

latarnik

Składniki:
0,5 wołowiny
2 spore marchewki
1 pietruszka
4 łodygi selera naciowego
3 średnie ziemniaki
1 duża cebula
0,5 litra piwa Latarnik (lub innego dry stoutu)
2 łyżki mąki
sól, pieprz, brązowy cukier
inne przyprawy (ja użyłem rozmarynu, ziół prowansalskich, chili i kminu rzymskiego)

Kroisz wołowinę na kawałki, jakie lubisz. Smażysz w dość sporym naczyniu na oleju, przyprawiając pieprzem. Usmażone mięso zdejmujesz na talerz. Na olej wrzucasz pokrojoną cebulę. Kiedy się zeszkli, wsypujesz mąkę i mieszasz. Wrzucasz pozostałe pokrojone warzywa. Zalewasz wszystko piwem (z którego upijasz dwa łyki, bo szkoda byłoby inaczej). Dusisz kilka minut. Mięso i warzywa z piwem wrzucasz do jednego wielkiego naczynia (tak, żeby wygodnie wszystko wymieszać). Przyprawiasz solidnie solą, pieprzem, brązowym cukrem oraz innymi przyprawami, jakie lubisz. Ładujesz wszystko do naczynia żaroodpornego z przykryciem. Wrzucasz do piekarnika (150 stopni Celsjusza) na 2,5 godziny. Co pół godziny mieszasz. Gotowe.

latarnik latarnik

Efekt końcowy? Nie pożałowałem przypraw i gulasz wydał się nieco zbyt ziołowy. Dlatego lepiej sypnąć trochę mniej, zwłaszcza że piwo potęguje smaki i aromaty. Latarnik w gulaszu zachował swój bezkompromisowy charakter, jest wysoka wytrawność, zostało też trochę paloności. Można je ułagodzić, dodając nieco więcej cukru. Myślę, że sprawdziłby się też kleks śmietany, bo przecier pomidorowy to byłaby już chyba przesada.

Na wilczy apetyt gulasz z dry stoutem polecam, choć nie jest to danie dla każdego. No a odstawiając na bok gulasz, to powtarzam, że Latarnik naprawdę daje radę.

latarnik

Dziękuję Browarowi Profesja za przesłanie piwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *