Degustacja #6 – VA BANQUE (Piwoteka)

W piątek rusza ósma edycja Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa (będę i zdam relację), na którym premierę będzie miało kooperacyjne piwo browarów Birbant i Solipiwko z dodatkiem szynki. Wieść o ham IPA przypomniała mi o tym, że w piwniczce wciąż czeka na degustację Va Banque, czyli imperialny stout z Piwoteki z dodatkiem śledzia.

Piwoteka jest w awangardzie odpałowych dodatków do piwa – to już ich drugi wypust ze śledziem. W międzyczasie był chrzan, a ostatnio chinina. Jedni traktują to jako wynaturzenie rynku piwnego, ja wolę patrzeć na to jak na dobrą zabawę piwowarów połączoną z chęcią przyciągnięcia uwagi klienta. Jakiekolwiek są pobudki, to bronić się powinien sam produkt. Były już piwa z dodatkami, które zawodziły na całej linii (Buraczana Piana z Browaru Na Jurze smakowała jak zepsuty sok jabłkowy). Całe szczęście Va Banque się do nich nie zalicza.

va banque piwoteka

Na plus idzie już wspaniały wygląd. Piwo jest nieprzejrzyście czarne, a góruje nad nim czapa drobniutkiej beżowej piany. Dawno nie widziałem takiej na RISie z polskiego browaru (swoją drogą, cieszę się, że takie ładne piwo posłużyło jako materiał do wypróbowania nowego szkła z lidla).

W aromacie z butelki śledź jest bardzo wyraźny, po przelaniu dominują już nuty klasycznego RISa. Osoby, które boją się nietypowych połączeń smakowych, powinny być spokojne. Śledź i czekolada absolutnie się ze sobą nie gryzą. Na początku smak ryby przeważa, ale od połowy gorzka czekolada przejmuje pałeczkę i czujemy się tak, jakbyśmy pili normalnego imperialnego stouta. Dodam, że bardzo udanego.

Aha, po konsumpcji odbija się już tylko śledziem…

Połączenie proponowane przez Va Banque pozornie może wydawać się obrzydliwe i rodzić stereotypowe dowcipy o kulinarnych upodobaniach ciężarnych kobiet. Ale mariaż słodkiego ze słonym nikogo nie powinien szokować. Gdyby przenieść się kilkadziesiąt lat wstecz i zaproponować ówczesnym lody o smaku słonego karmelu, amatorzy pewnie by się nie znaleźli. Dziś to jeden z popularniejszych smaków. Jeśli zatem traficie gdzieś jeszcze na śledziowego RISa z Piwoteki, bierzcie śmiało.

Nazwa: Va Banque
Browar: Piwoteka
Styl: RIS (z dodatkiem śledzia)
Ekstrakt: 20 blg
Alkohol: 8,7%
Data ważności: 20.06.2017

CIEKAWOSTKA POBOCZNA

Zapodam przepis na moje ulubione śledzie. Bierzesz 6 płatów matjasów, kroisz na kawałki, dodajesz 4 łyżki musztardy francuskiej, drobno pokrojoną papryczkę chili, 1 pokrojoną na piórka cebulę i ze 200 gramów pokrojonych suszonych pomidorów. Do tego ciut oleju (może być ze słoiczka z pomidorami). Mieszasz i wio!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *