Bałtyk Adriatico Porter – Pinta / Birra Amarcord

Przedłużamy Baltic Porter Day. Bałtyk Adriatico Porter uwarzony przez Pintę z włoskim Birra Amarcord swoją oprawą wizualną obiecuje naprawdę wiele. Czy samo piwo – leżakowane przez rok – sprosta oczekiwaniom?

Poprzednia podobna kooperacja Pinty zakończyła się niewypałem, bo warzony w Japonii Bałtyk-Pacific w efekcie nie był nawet porterem bałtyckim (choć swoich fanów zdobył). Tym razem na warzelni nie było już wpadek i otrzymaliśmy klasyczny porter (choć z dodatkiem czarnego ryżu). Piwo pojawiło się rok temu i zebrało mieszane recenzje. Ja swoją butelkę przetrzymałem rok (nie leżakowałem specjalnie, po prostu zawsze coś było wcześniej w kolejce do degustacji). Nie jestem pewien czy się opłaciło.

bałtyk adriatico

Bałtyk Adriatico został nalany do bardzo stylowych butelek i opatrzony niewielką etykietą. Prezentuje się to pięknie (może dlatego tak długo zwlekałem z jego wypiciem?). Również wyglądowi samego piwa niczego nie brakuje. Mamy prawilną ciemnobrunatną barwę i średnio obfitą pianę.

Aromat zwiastuje naprawdę świetne piwo. Może nie jest zbyt złożony i nie można się tu doszukać prawdziwego bogactwa, ale dominujące nuty są na tyle intensywne, że ta jednowymiarowość jest wynagrodzona. A co czuć? Przede wszystkim czekoladę, ale nieprzesadnie gorzką. W połączeniu z wyczuwalną śliwką pierwsze skojarzenie to popularne nałęczowskie cukierki. Drugi nos sugeruje delikatną wanilię.

Niestety w smaku otrzymujemy coś zupełnie innego. To przede wszystkim wysoka kwaśność. I szczerze mówiąc nie wiem jak mam ją interpretować. Przesadzono z palonymi słodami? Nie sądzę, bo palonych nut tu jak na lekarstwo, a kawa daje o sobie znać bardzo delikatnie. Piwo się zdukliło? Trudno uwierzyć po zaledwie roku. A może tak miało być? To byłoby już kompletnie niezrozumiałe.

Prawidłowe wysycenie i dobrze ukryty alkohol nie są w stanie zatrzeć złego wrażenia, bo oprócz kwaśności zarzucić tu można też brak ciała. Owszem, 22 stopnie to nie jest najcięższy porter, ale piwo jest dość wodniste nawet jak na taki balling.

bałtyk adriatico

Słowem, Bałtyk Adriatico to rozczarowanie. Nie pamiętam, by jakieś piwo tak bardzo różniło się pod względem aromatu i smaku. Zapach obiecuje przyjemny porter bałtycki, ale smak to już coś a’la biedaRIS z kiepskiego browaru. To jedno z tych piw, dla których najlepiej byłoby, gdyby degustacja zakończyła się na wąchaniu.

Nazwa: Bałtyk Adriatico Porter
Browar: Pinta / Birra Amarcord
Styl: porter bałtycki
Ekstrakt: 22 blg
Alkohol: 9%
Data ważności: 09.01.2019

CIEKAWOSTKA POBOCZNA

W corocznym rankingu portalu TripAdvisor na 15 najlepszych plaż Europy w roku 2017 na liście nie znalazła się żadna plaża bałtycka ani adriatycka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *